Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     ZLOT MIŁOŚNIKÓW
     MONTY PYTHONA
CZWARTY NIEOFICJALNY OGÓLNOPOLSKI ZLOT MIŁOŚNIKÓW MONTY PYTHONA
16 - 20 sierpnia 2004 roku Gliśno Wielkie "Przystanek Alaska"
 
 

ZLOTOWE MENU

Podziękowania
Początek
Siatkówka
Słynne bitwy
Pójdziemy do mnie?
Sensacje XX w.
Koniec
Lista

HISTORIA ŚWIATA wg MONTY PYTHONA

SERDECZNE DZIĘKI!


Nr 31 - KONIEC
   Kolejny zlot miłośników Monty Pythona przeszedł do historii. Kolejny raz udowodniliście, że klimat Monty Pythona nie jest Wam obcy. Stworzyliście wspaniałą atmosferę, w której Wy, ja i moja żona oraz wszyscy (no prawie wszyscy) czuli się doskonale.
Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili ze swego życiorysu parę dni i dotarli na koniec świata, który jest bramą do innego, naszego świata.

DZIĘKUJĘ:

  • wszystkim (ogólnie);
  • wszystkim (szczególnie);
  • każdemu z osobna (ogólnie);
  • każdemu z osobna (szczególnie);
  • właścicielom "Przystanku Alaska";
  • pogodzie (chociaż mogła być lepsza);
  • wszystkim rzeczom, które nie odmówiły posłuszeństwa;
  • żywności, która nie zaszkodziła;
  • wszystkim innym, o których zapomniałem;
  • wszystkim innym rzeczom, o których zapomniałem.

DZIĘKUJĘ!

Irek "Dzyń" Siwek

   Jeżeli masz mózg wielkości tic-taca, albo jeszcze mniejszy,
nie masz co zrobić z wolnym czasem, a otoczenie cię drażni,
przyjeżdżaj na zloty,
bo możesz zrobić coś gorszego
(i potem będziesz żałować).

PRZYPOMINAM, ŻE ZLOT JEST SPOTKANIEM TOWARZYSKIM,
A NIE KOMERCYJNĄ IMPREZĄ DOCHODOWĄ.

do góry

  © 2004 Ireneusz Siwek