Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     LATAJĄCY CYRK
     MONTY PYTHONA
Latający Cyrk Monty Pythona - Seria pierwsza / Odcinek nr 3
 
 



MECHANIK  ROWEROWY


NARRATOR John Cleese
F.G. SUPERMAN/MECHANIK ROWEROWY Michael Palin
PIERWSZY SUPERMAN John Cleese
DRUGI SUPERMAN Graham Chapman
TRZECI SUPERMAN Terry Jones
SUPERMAN ROWERZYSTA Terry Jones
KOBIECY GŁOS Carol Cleveland
(superman stojący na tle błękitnego nieba; rozgląda się)

NARRATOR
(z amerykańskim akcentem)

Ten człowiek, nie jest zwyczajnym człowiekiem. To F.G.Superman. Nie wyróżniający się niczym wśród innych bogobojnych obywateli.

(F.G. Superman idzie ulicą, mijając innych supermanów; wsiada do autobusu-piętrusa; cięcie; wnętrze autobusu pełne supermanów - niektórzy z nich mają koszyki na zakupy; powolny najazd na twarz F.G Supermana)

Jednak F.G. Superman ma podwójną osobowość. W nagłym wypadku, w każdej chwili, w każdym miejscu gotów jest stać się... Mechanikiem Rowerowym!

(po polnej drodze jedzie superman-rowerzysta; nagle przewraca się razem z rowerem; cięcie; wnętrze pralni; przed pralkami siedzą supermani, czytając różne wydawnictwa np. "Przygody agenta ubezpieczeniowego", "Kajko i Kokosz kontra poborca podatkowy", "Pani domu")



MŁODY SUPERMAN
(rozpaczliwie)

Uszkodzony rower!

(wskazując ręką)

Tam, na drodze!

(ogólne przerażenie; szybkie zbliżenie na twarz F.G. Supermana, który robi tajemniczą minę)

MECHANIK ROWEROWY
(spoza kadru)


Hmmmm... To chyba zadanie dla Mechanika Rowerowego... Ale jak się przebrać, nie zdradzając się?

PIERWSZY SUPERMAN
Gdyby tu tylko był Mechanik Rowerowy!



F.G. SUPERMAN
Chwileczkę! Chyba wiem gdzie go szukać.

(pokazuje ręką w kierunku okna pralni)

Patrzcie tam!

(supermani w pralni spoglądają we wskazanym kierunku a F.G. Superman wstaje i zaczyna się rozbierać; cięcie)

NAPIS: BŁYSK!

(F.G. Superman w kombinezonie - przeistoczył się w Mechanika Rowerowego; supermani spostrzegają go)

WSZYSCY SUPERMANI
(zaskoczeni)

Mechanik Rowerowy, ale skąd tu się wziął?!

( Mechanik Rowerowy wychodzi z pralni, cięcie; ulica; przy ustawionym znaku z napisem "Roboty drogowe" trzech supermanów pogłębia wykop)

PIERWSZY SUPERMAN
Patrzcie...

(cięcie; ulicą nadchodzi Mechanik Rowerowy; cięcie)

Czy to makler?

DRUGI SUPERMAN
Majster budowlany?

TRZECI SUPERMAN
Kościelny?

WSZYSCY SUPERMANI
(nadęcie zachwyceni)

Nie, to MECHANIK ROWEROWY!

(stają w tandetnej, teatralnej pozie; cięcie; mechanik idzie dalej; podchodzi do supermana-rowerzysty, który stoi bezradny, drapiąc się w głowę; spostrzega Mechanika Rowerowego)

SUPERMAN - ROWERZYSTA
(zaskoczony i zachwycony)

O rany! MECHANIK ROWEROWY! Dzięki, że przybyłeś! Patrz!

(wskazuje poniżej; Mechanik spogląda w dół, dłonią daje znak typu "chwila - nie ma sprawy", lekko odpycha supermana-rowerzystę i przystępuje do naprawy uszkodzonego roweru; /jak na niemym filmie/ przykręca przednie koło; cięcie)

NAPIS: BRZĘK!

(cięcie; ustawia kierownicę; cięcie)

NAPIS: ŚRUB, ŚRUB!

(cięcie; przykręca tylne koło; cięcie)

NAPIS: SKRĘT!



(cięcie; dokręca pedały; cięcie)

NAPIS: DMUCH, DMUCH!

(cięcie; pompuje koło; nadchodzą inni supermani cięcie)

NAPIS: ZMIANA SIODEŁKA!

(cięcie; montuje siodełko; cięcie)

DRUGI SUPERMAN
Naprawia go własnoręcznie!

PIERWSZY SUPERMAN
Patrzcie, jak tym kluczem dokręca muterkę!

(cięcie; Mechanik Rowerowy wręcza naprawiony rower supermanowi-rowerzyście)

SUPERMAN - ROWERZYSTA
(uradowany)

Mechaniku Rowerowy, jak ci się odwdzięczę?!

MECHANIK ROWEROWY
(skromnie)

Nie ma sprawy. To należy do codziennych obowiązków... Mechanika Rowerowego.

(odchodzi)

WSZYSCY SUPERMANI
Nasz bohater!

(Mechanik Rowerowy odchodzi polną drogą)

NARRATOR
Tak! Gdziekolwiek rowery ulegają zniszczeniu, albo zagraża międzynarodowy komunizm, Mechanik Rowerowy wkracza do akcji!

(cięcie; ogródek przydomowy; na trawniku stoi ogrodowy stoliczek, na którym ustawione są - mikrofon i telefon; za stolikiem siedzi narrator)

Gotów jest zniszczyć komunistów. Zmiażdżyć tych wrednych, czerwonych śmierdzieli!

(zaczyna histerycznie krzyczeć)

Skopać ich po ryju!

(kopie stolik, który się przewraca)

Zabić, zabić! Parszywe, wredne komuchy!

(wpada w szał)

Jak ja ich nienawidzę! Aaaaaaaaaaa! Aaaaaaaaaaa!

KOBIECY GŁOS
(spoza kadru)

Norman, herbata gotowa.

(narrator momentalnie uspokaja się)

NARRATOR
(zupełnie normalnym, spokojnym głosem)

Już idę, kochanie!



(wstaje i wychodzi; za nim podąża rycerz w zbroi niosący nad głową przygotowanego do ciosu oskubanego kurczaka; cięcie)
ciąg dalszy odcinka nr 3

Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2004 Ireneusz Siwek