Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

     AND NOW...
     LATAJĄCY CYRK
     MONTY PYTHONA
Latający Cyrk Monty Pythona - Seria druga / Odcinek nr 15
 
 



LATAJĄCY  CZŁOWIEK
HISZPAŃSKA  INKWIZYCJA


IT'S MAN Michael Palin
SPIKER John Cleese
LADY MOUNTBACK Carol Cleveland
REG Graham Chapman
XIMENEZ Michael Palin
BIGGLES Terry Jones
KIEŁ Terry Gilliam
PRACOWNIK TELEWIZJI John Cleese
(Łąka. W odali widać biegnącą postać. Postać przebiega całą szerokość ekranu. Cięcie. Zbliżenie na mężczyznę ubranego w strój pilota, który na ramieniu ma przymocowany łańcuch od rowera, a rękoma kręci pedałami. Na plecach ma zamocowane skrzydła z jasnego materiału. Biegnąc, co jakiś czas wykonuje podskok. Cięcie. Mężczyzna leci nad skałą i w pewnym momencie uderza głową w skałę, wbijając się w nią. Obraz odwraca się o 90 stopni i to co było z prawej strony ekranu okazuje się być podłożem. Odjazd kamery i widać więcej osób wbitych głowami w ziemię. Kamera pokazuje skaliste podłoże, na którym w pewnym momencie pokazuje się spiker siedzący za biurkiem)



SPIKER
A teraz coś z zupełnie innej beczki

IT'S MAN
Oto...

(animowana czołówka)

(Czarno białe zdjęcie dymiących kominów fabrycznych, w tle spokojna muzyka.)

NAPIS
(na tle)

JARROW - SYLWESTER 1911 R.

(po chwili)

NAPIS
(na tle)

JARROW - 1912 r.

(Łagodne przejście do wnętrza z początku 20 wieku, na szezlongu siedzi kobieta w długiej niebieskiej sukni, zajęta robótką ręczną. Słychać energiczne pukanie do drzwi)

LADY MOUNTBACK
Proszę!

(Do pokoju wchodzi mężczyzna, trzymając czapkę w dłoniach)

REG
Młyn się popsuł.



LADY MOUNTBACK
Co się stało?

REG
Edno z żardło środu.

LADY MOUNTBACK
Co proszę?

REG
Edno z żardło środu.

LADY MOUNTBACK
Nie rozumiem ani słowa

REG
Jedno z żaren wypadło z mimośrodu.

LADY MOUNTBACK
Ale co to znaczy?

REG
(zirytowany mówi z przesadnie wyraźną dykcją)

Nie wiem. Pan Wentworth kazał mi tu przyjść i powiedzieć, że młyn się popsuł. Nie spodziewałem się takiej Hiszpańskiej Inkwizycji.

(Otwierają się drzwi i do pokoju przy akompaniamencie przerażającego dźwięku wpada trzech ubranych na czerwono kardynałów. Ximenez ma na głowie kapelusz z dużym czerwonym rondem, Biggles - pilotkę z nałożonymi na nią okularami pilota, a Kieł z kozią bródką i ściągnietymi jak Chińczyk oczami - kaptur. Wszyscy trzej mają na piersiach zawieszone olbrzymie krzyże)



XIMENEZ
Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji. Nasza główna metoda to zaskoczenie... zaskoczenie i strach... Dwie metody: strach i zaskoczenie... i bezwzględna skuteczność. Trzy metody: strach, zaskoczenie, bezwzględna skuteczność... i niemalże fanatyczne oddanie Papieżowi. Cztery...

(obraz przesuwa się na zaskoczoną twarz Lady Mountback, a potem na lekko znudzonego Rega i wraca do Ximeneza)

Nie... wśród naszych metod... Wśród naszych metod są takie elementy jak... strach, zaskoczenie... Wejdziemy jeszcze raz.

(Zgarnia pozostałych kardynałów, popycha ich za drzwi i zamyka je)

REG
Nie spodziewałem się hiszpańskiej inkwizycji.

(Przerażający dźwięk i znów wpadają kardynałowie)

XIMENEZ
Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji. Wśród naszych metod są tak różne elementy jak strach, zaskoczenie... bezwzględna skuteczność i niemalże fanatyczne oddanie Papieżowi... oraz piękne czerwone mundurki. Psia krew!

(Macha ręką w geście wściekłości)

Nie umiem tego powiedzieć.

(Zwracając się do Bigglesa)

Ty spróbuj!

Co?

XIMENEZ
Musisz powiedzieć ten kawałek: "Nasze główne metody to..."

BIGGLES
Nie potrafię.

(Ximenez ponownie wypycha kolegów za drzwi)

REG
Nie spodziewałem się Hiszpańskiej Inkwizycji.

(Ponownie przerażający dźwięk, znowu do środka wpadają kardynałowie, ale tym razem w środku znajduje się Biggles)

BIGGLES
Nikt... nie...

XIMENEZ
(podpowiada)

Spodziewa...

BIGGLES
Spodziewa... Nikt nie spodziewa się... Hiszpańskiej...

XIMENEZ
(przez zęby)

Inkwizycji!

BIGGLES
Wiem! Wiem! Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji. A ci, którzy się spodziewają...

XIMENEZ
(przerywając)

Nasze główne metody to!

BIGGLES
Nasze główne metody to...

XIMENEZ
Zaskoczenie!

BIGGLES
Zaskoczenie...

XIMENEZ
(Przerywa gestem ręki i wysuwa się do przodu)

Dość! Zaczekaj! Nasza główna metoda to zaskoczenie. Kardynale! Odczytajcie akt oskarżenia!

KIEŁ
(Robi krok naprzód, rozwija papier zwinięty w rulon i zaczyna czytać)

Jesteś oskarżona o to, że w różne dni dopuszczałaś się aktów herezji przeciw Kościołowi.

(przestaje czytać i lekko pochylony, machając ramionam, niskim głosem mówi)

Mój stary mawiał...

XIMENEZ
(powstrzymując Kła)

Starczy!

(Do Lady Mountback)

Przyznajesz się?

LADY MOUNTBACK
Jesteśmy niewinni!

(Kardynałowie zaczynają się sztucznie śmiać. Na ekranie pojawia się duzy napis: "Diaboliczny śmiech")



XIMENEZ
(wymachuje rękoma, na ekranie podobnie jak poprzednio pojawia sie napis "Diaboliczne gesty")

Zaraz zmienisz zdanie. Strach, zaskoczenie i niemalże bezwzględne...

(Powstrzymuje się z trudem i uderza otwartą dłonią w skroń)

Kardynale! Na kratę z nią!!!

(Kardynał Biggles zadziera suknię kardynalską i wyciąga z niemałym trudem kratkę do suszenia naczyń. Ximenez łapie się oburącz za głowę)

XIMENEZ
Ty!...

(Z rezygnacją)

Dobra! Przywiąż ją!

(Biggles i Kieł podnoszą Lady Mountback z szezlongu i przywiązują jej suszarkę do naczyń sznurkiem na wysokości klatki piersiowej, wydając przy tym pomruki zadowolenia. Ximenez obserwuje to i podnosi oczy do góry, przygryza rękawiczkę, potem zamyka oczy i kiwa głową w goście rozpaczy. Kiedy Biggles i Kieł kończą, podchodzi do Lady Mountback)

XIMENEZ
Przyznajesz się?

LADY MOUNTBACK
Jestem niewinna!

XIMENEZ
Sama tego chciałaś... Kardynale! Rozciągnij kratę... O rany! Rozciągnij odrobinkę kratę.

(Biggles gestem ręki pokazuje, że nie ma tego jak zrobić)

XIMENEZ
Wiem, że to niemożliwe. Nic nie mówiłem, chciałem tylko odwrócić ich uwagę od twojej gafy. Przez ciebie wszystko wygląda idiotycznie!

BIGGLES
No to może...

XIMENEZ
Udawaj, na Litość Boską!



(Biggles udając diaboliczny śmiech kręci wyimaginowaną korbą od kraty, Ximenez kręci głową, Kieł stoi z poważną miną. Słychać dzwonek do drzwi. Reg podchodzi do nich i otwiera je. Do pomieszczenia wchodzi mężczyzna w garniturze z kozią bródką. W ręce trzyma spięte kartki)

PRACOWNIK TELEWIZJI
Dzień dobry! Pan mnie nie zna. Jestem z telewizji. Nie zechciał by pan wpaść na chwilkę, i otworzyć drzwi w następnym skeczu? Nic więcej, tylko otworzy pan drzwi.

REG
(nakładając czapkę)

Zgoda.

PRACOWNIK TELEWIZJI
Kapitalnie. Proszę tędy.

(Cięcie. Obydwaj znajdują się teraz przed wejściem do domu i spacerując prowadzą konwersację)

PRACOWNIK TELEWIZJI
Już teraz jesteśmy na filmie.

REG
Coś w rodzaju przejścia?

PRACOWNIK TELEWIZJI
Tak, przejście. To wszystko jest trochę bez głowy i oleju. Niewiele z tego rozumiem, ale dzieciakom się podoba. Ja tam wolę Desa O'Connora , Rolfa Harrisa i Toma Jonesa.* (Wsiadają do ciężarówki i ruszają. Przejeżdżają ulicą, na której odbywają się roboty drogowe. Na jednym z murów znajduje się kierunkowskaz "Do skeczu". Zbliżenie na kabinę ciężarówki)

REG
Wiele ma pan pracy?

PRACOWNIK TELEWIZJI
Tak! Pracuję głównie w komedii. Chciałbym układać program, ale niestety jestem po studiach.



ciąg dalszy odcinka nr 15

Des O'Connor - komik brytyjski,
Rolf Harris - australijski piosenkarz folkowy,
Tom Jones - tu chyba nie trzeba przedstawiać.
Tłumaczenie: Tomasz Beksiński
Spisał i uzupełnił: Marcin Gutek
Przypisy: Marcin Gutek
zHTMLizował: Ireneusz Siwek

do góry

  © 2005 Ireneusz Siwek