Jeśli masz mózg wielkości tic-taca i lubisz głupio chichotać, pooglądaj sobie, bo mógłbyś robić coś gorszego.

John Marwood Cleese

Terry Gilliam

Terry Jones

Graham Chapman


 

7 grudnia 2014 roku

TERRY GILLIAM W ALEI GWIAZD

W ostatnią środę gwiazda Terry'ego Gilliama pojawiła się w Alei Sław. Oczywiście nie tej hollywoodzkiej, tylko jej śródziemnomorskim, równie sławnym odpowiedniku, w hiszpańskim mieście Almería. Jednak, wziąwszy pod uwagę niechęć Gilliama do nastawionej wyłącznie na zysk hollywoodzkiej machiny filmowej, hiszpańska gwiazda jest niewątpliwie bliższa jego sercu, tym bardziej, że rozbłysła w kraju tak cenionego przez niego Don Kichota.



 

2 grudnia w nadmorskim mieście Almeria rozpoczął się XIII Międzynarodowy Festiwal Filmów Krótkometrażowych znany jako Almería en Corto. Już pierwszego dnia Gilliam otrzymał najważniejszą festiwalową nagrodę za całokształt twórczości, zaś dnia następnego w Almeriańskiej Alei Sław (hiszpańskim odpowiedniku hollywoodzkiej Walk of Fame) odbyło się uroczyste odsłonięcie gwiazdy Terry'ego Gilliama.  Jak na ironię, Gilliam, Amerykanin z urodzenia i europejczyk z wyboru, który w 2006 roku wyrzekł się swego amerykańskiego obywatelstwa, dołączył w ten sposób w Almeriańskiej Alei Sław do innego, sławnego europejczyka, który niegdyś wyemigrował do Ameryki, gdzie został wybrany gubernatorem Kalifornii, stanu, w którym dorastał i studiował Terry Gilliam. Mowa tu oczywiście o Arnoldzie Schwarzenneggerze (He'll be back - soon! in another Terminator movie, so... Pasta la pizza, baby!).

Fakt, że gilliamowa gwiazda nie znalazła się w Aleii Sław w Hollywood, ale właśnie w Hiszpanii, ma, jak podejrzewam, znacznie większe znaczenie dla samego Gilliama. To między innymi tu, w Parku Przyrody Cabo de Gata w prowincji Almeria Terry Gilliam reżyserował film "Przygody barona Munchausena", który stał się wówczas finansową klapą, a który uważany jest obecnie za klasykę gatunku fantasy. To przez ten film, Gilliam miał problemy ze znalezieniem wytwórni, która wyłożyłyby kasę na jego kolejne projekty.

Hiszpania to także kraj Cervantesa, autora "Don Kichota", o adaptacji którego Gilliam marzy niemal od początku swej reżyserskiej kariery. W 2001 roku rozpoczął w Hiszpanii prace nad filmem "The Man Who Killed Don Quixote", w obsadzie którego znaleźli się wówczas Johnny Depp, Vanessa Paradis i Jean Rochefort. W wyniku niefortunnych zdarzeń zdjęcia zostały przerwane zaledwie kilka dni po ich rozpoczęciu, co ponownie wpędziło Gilliama w finansowe kłopoty. Hollywoodzkie wytwórnie coraz częściej odmawiały finansowania jego projektów, a to jeszcze bardziej zraziło Gilliama do Hollywood. Internet obiegły wówczas zdjęcia Gilliama przechadzającego się po ulicach Los Angeles z tabliczką na szyi, na której widniał napis: "Bezrobotny reżyser szuka wytwórni!". Mimo upływu 13 lat, Gilliam nie zamierza się poddać i przymierza się do kolejnego (siódmego już z kolei) podejścia do filmowej adaptacji powieści Cervantesa (tym razem w obsadzie znajdą się John Hurt i Jack O'Connell). Reżyser wierzy, że tym razem uda mu się przerwać "klątwę Don Kichota", ponieważ uważa siódemkę za swą szczęśliwą liczbę. Oby festiwalowa trzynastka była równie szczęśliwa (właściwie to tych trzynastek można doszukać się więcej - 13 lat temu w Hiszpanii miała miejsce zakończona katastrofą pierwsza próba nakręcenia "Człowieka, który zabił Don Kichota", a 13 lat wcześniej odbyła się premiera pechowych "Przygód barona Munchausena").
 


 

Nagroda na festiwalu w Almerii nie była jedyną, jaką Gilliam otrzymał w tym roku w Hiszpanii. Zaledwie tydzień wcześniej na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Gijón (festiwal filmów młodego widza) reżyser odebrał nagrodę w kształcie kinowego fotela. Jak stwierdził Gilliam, "ten kinowy fotel ma rozmiary dopasowane w sam raz do oglądania wielkich filmów na iPhonie".
 

Julius Caligo
a prywatnie Szkot na Koniu
 

P.S. Na koniec mamy kolejną niespodziankę.

Po wielu perypetiach udało się w końcu uaktualnić oraz ubrać w nową szatę graficzną dział poświęcony Terry'emu Gilliamowi. Obok ciekawostek, filmografii i krótkiej biografii Mistrza znajdziecie tam również recenzję książki "Wunderkamera. Kino Terry'ego Gilliama". Oprócz tego dział Filmoteka poszerzony został o film "Teoria wszystkiego". Autorem recenzji zarówno "Wunderkamery", jak i najnowszego filmu Gilliama jest współpracujący z nami Filip Cwojdziński.

Przy okazji uaktualniliśmy także dorobek artystyczny pozostałych Pythonów (oprócz dorobku Terry'ego Jonesa, którego odświeżony dział pojawi się jeszcze w tym roku).

Serdecznie zapraszam i życzę przyjemnej lektury. Hasta la vista...
 

Powiązane newsy:


Poprzedni

Powrót

Następny


do góry

Eric Idle

Michael Palin

Carol Cleveland

Nie bądź obojętny!

  stat4u

www.modrzew.kfubik.pl   © Julius Caligo 2014